Dobry czas na kredyty
Czy istnieje coś takiego jak lepszy bądź gorszy czas na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego? Oczywiście, że tak ponieważ jego warunki oraz możliwość negocjacji korzystniejszej oferty uzależnione są od sytuacji na rynkach nieruchomości, bankowym oraz finansowym.
Całkiem niedawno, bo w latach 2007-2009 mieliśmy do czynienia z kryzysem ekonomicznym spowodowanym udzielaniem przez banki zbyt dużej ilości kredytów hipotecznych osobom, których po prostu nie było na nie stać. Był to kryzys światowy i w Polsce sytuacja nie była aż tak zła, jak w innych krajach, natomiast zdecydowanie wpłynęła na sytuację banków i rynek nieruchomości. Niewypłacalność wielu kredytobiorców zaczęła odbijać się negatywnie na sytuacji banków. W związku z tym ceny kredytów zaczęły rosnąć. W pewnym momencie koszty kredytowe były na tyle wysokie, a ogólna niechęć banków do udzielania pożyczek tak duża, że ich zaciąganie w takiej sytuacji było wysoce nieopłacalne. Cała sytuacja odbiła się też oczywiście negatywnie na ilości sprzedawanych mieszkań. Nastąpiło załamanie rynku nieruchomości. Natomiast w celu zażegnania kryzysu Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżaniu stóp procentowych.
Obniżenie urzędowych stóp procentowych wpływa na WIBOR, czyli oprocentowanie na rynku międzybankowym, a tym samym na oprocentowanie kredytów hipotecznych dla klientów. Z kolei w momencie, kiedy następuje wzrost inflacji, następuje również wzrost stóp procentowych i koszty kredytów rosną.
Kolejna sprawa to sytuacja na rynku walutowym. W zależności od sytuacji złotego względem innych walut bardziej opłacalne jest zaciągnięcie kredytu w dolarach, euro czy frankach lub w złotych. Jeśli złoty osłabia się raty kredytu walutowego będą rosły. Jest to oczywiście negatywne zjawisko dla osób, które zaciągnęły kredyt na przykład we frankach. Z drugiej strony taka sytuacja jest korzystna dla osób, które mają zamiar starać się o kredyty w złotówkach, ponieważ ich koszty wówczas tanieją.
Decydując się na kredyt mieszkaniowy trzeba też brać pod uwagę, że oznacza to uzależnienie się od banku na wiele lat. Fakt posiadania kredytu determinuje sytuację życiową i finansową. Nie będzie łatwo podjąć decyzji o zmianie pracy czy realizacji jakiegokolwiek pomysłu, zakładającego choćby minimalne ryzyko finansowe. Wizja zagarnięcia przez bank ukochanego mieszkania czy domu, w razie braku spłaty rat, może spędzać sen z powiek. Z drugiej strony skoro i tak trzeba płacić co miesiąc za wynajem mieszkania, może warto wziąć kredyt.